20 czerwca 2012

Marzenia małej dziewczynki


Niedawno moja córcia stwierdziła, że teraz już nie ma takiego zawodu jak – KRÓLEWNA.
Szkoda, byłoby dużo chętnych!
A już na pewno wszystkie pięciolatki.

Ta królewna poniżej jeszcze się nie zdecydowała jaki kolor sukni wybrać;


Ta zaś, nie ma wątpliwości:




Kremowa spódniczka tiulowa powstała już kilka lat temu z myślą o zabawie karnawałowej 
(kilka warstw tiulu i moja stara bawełniana spódnica jako podszewka).
Ta różowa na wierzchu uszyta niedawno, była strojem na tegoroczny występ baletowy.
Do zdjęcia (sesja rodzinna u pani Ani Pomykalskiej) założyłyśmy spontanicznie jedną i drugą,
a efekt wyszedł całkiem fajny.

A garderoba na bal karnawałowy prezentowała się tak:

    przód

 tył  

                                       A tu gotowa para w strojach (spódnica tył na przód).

2 komentarze:

  1. Cudna ta księżniczkowa sukienka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, szkoda, że nie da się tak chodzić ubranym co dzień :)

      Usuń