20 stycznia 2013

Pół żartem, pół serio

Half jokingly, half seriously 

Po głowie chodziło mi to od jakiegoś czasu.
Inspiracją był witraż i moda z ubiegłych stuleci.
A wyszło jakoś tak:





 Detal rękawa

Detal motywu ozdobnego

A cała ta zabawa powstała z kawałka lnu oraz wielkiej bawełnianej koszuli z SH.
Czy można mi to zaliczyć do akcji  "uwalniania tkanin"?


 

Przygotowanie głównego motywu sukienki:
podkleiłam materiał wierzchni, wycięłam wzór korzystając z szablonu,
podłożyłam materiał "wewnętrzny" i całość motywu objechałam drobnym zygzakiem.


English: I was inspired by a stained glass and the previous centuries style.
The dress is made of a scrap of linen and an old cotton shirt.


Przygotowanie podszewki, w taki sposób, by odszycie dekoltu ładnie wyglądało.


Sezon narciarski w pełni; właśnie wybieramy się na kilka dni na stok.
Córcia też się przygotowuje do sezonu namiętnie oglądając biegi naszej Mistrzyni.
Justyna, Justyna!!!


Jak widać droga Mistrzyni jest usłana różami ... chyba ...

...........................................................
Historia mody na wesoło w odcinkach
(od stworzenia świata do Euro 2012)

odcinek 25                    M.K.



Wraz z tempem, wojny i niepokoje,
Ogólnie mówiąc: lud jest zły.
Trwają najazdy i podboje
I z wolna schodzi świat na psy.

Trwają migracje, handel ustaje,
Wokół zastępy żołnierzy.
Dziczeją dobre obyczaje,
A moda  na łopatkach leży.

Skąd weźmie spodnie głowa domu?
Gdzie kupi jedwab matka czy córka?
Wymiany, trwają po kryjomu,
A szlak jedwabny w rękach Turka.        c.d.n.

23 komentarze:

  1. bardzo fajna sukienka...
    gratuluję odwagi (ja też się w końcu muszę przełamać, anie tylko "basicki")

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      byłam, widziałam - podobają mi się Twoje też :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Można zaliczyć, można:) Sukienka powala, jest cudna.

    OdpowiedzUsuń
  3. podziwiam, ale nie odważyłabym się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja też jeszcze nie wiem gdzie w niej pójdę,
      ale chciałam poeksperymentować.
      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Piękna sukienka, podziwiam, podziwiam i raz jeszcze podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Łał! Normalnie Lady Marion wersja XXI dla mnie bomba tym bardziej, że uwielbiam klimaty zamierzchłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Cieszę się, że nie tylko ja mam inaczej :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. jest po prostu przepiękna
    zakochałam się od pierwszeg spojrzenia
    jak tylko będziesz chciała wyrzucić pisz do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za te miłe słowa, pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Jest przepiękna! Naprawdę jestem pod wrażeniem! Niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna! Sama bym taką chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna sukienka!Marzenie o codziennej "średniowiecznej" sukience już wpisane w plany, chociaż może jeśli kiedyś coś podobnego zrobię, to nie w pomarańczu ;-) Gratuluję cudnych wykończeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :)
      Ja chyba też powtórzę jeszcze kiedyś coś w tym stylu :)
      A ten pomarańcz na żywo jest dużo ładniejszy, na zdjęciach (szczególnie na zbliżeniach) wygląda gorzej.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. głosów 3
    Sukienka prześliczna ,gratuluję talentu .

    OdpowiedzUsuń